|
Jeszcze nie ruina, a już zabytek |
|
|
|
(371 odsłon)
|

Gnieźnieńska parowozownia, choć to budowla przemysłowa, jest obiektem zabytkowym i to bardzo atrakcyjnym pod względem turystycznym. Na jej terenie spotkać można jedyne w Europie zabytki, których żywot być może nie potrwa już długo. Nawet w obecnym stanie porzucenia i zapuszczenia parowozownia może być atrakcją turystyczną. Dowiedli tego młodzi miłośnicy kolei, którzy dopięli swego i uzyskali prawo wstępu na kolejowy teren. Wraz z nimi we wtorek i środę (1 i 2 czerwca) weszło tam wielu ich rówieśników. Grupy zwiedzających, przede wszystkim młodzieży szkolnej, skorzystały z zaproszenia dwóch entuzjastów kolejnictwa – Jakuba Cichockiego i Krzysztofa Modrzejewskiego – do zwiedzenia parowozowni. Okazję wykorzystali także starsi, wśród nich dawni pracownicy, którzy chętnie odbyli sentymentalną wędrówkę po dobrze sobie znanych miejscach. Umożliwili to dwaj młodzi ludzie, którzy dotarli do zawiadujących obiektem władz kolejowych, wyjednali od nich nie tylko zgodę na wprowadzenie tam ludzi z zewnątrz, ale i klucze do pomieszczeń. Dzięki temu zwiedzanie mogło się zacząć od pokazu multimedialnego w jednej z sali i wykładu Roberta Gawła na temat historii parowozowni. Jej dzieje związane są nieodłącznie z rozwojem kolejnictwa na ziemiach polskich, a kolejne etapy rozwoju ilustrowały rosnące znaczenie Gniezna jako węzła kolejowego na nowych szlakach transportowych.
Całość art. w wydaniu nr 24/2010
|