Wtorek 7 Lutego 2012  Imieniny obchodzą: Romuald, Ryszard
Odsłon: 0
Aktualnie odwiedza nas 2 gości 
Reklama
Przeczytaj, bo warto:
Jest strop, będzie dach
Sesja w nowym miejscu
Skarby na wyciągnięcie ręki
„Magia opery” czarowała w Gnieźnie
Zamknięci w więzieniu, ale otwarci na pracę
Uwaga na śnieg, lód i czad
Budżet uchwalony na raty
Hejnał też powinien być chroniony
Podziel się podatkiem
Wycieczka za berłem?
Biesiada i pogoda na Dni Kiszkowa PDF Email
(545 odsłon)
kiszkowo

Było tradycyjne spotkanie z seniorami okraszone dobrym humorem, sympatyczne występy zaproszonych kapeli z daleka i bliska, zimne piwo, kiełbaska i pełne emocji losowanie Szczęściarza Kiszkowa. A później jeszcze Orkiestra Dęta i zawody strażackie w sztafecie i „bojówce”, za które był puchar od wójta, a na deser koncert... Freddiego Mercurego.

Jeśli jest ostatni weekend czerwca, to od 17 lat spotykamy się w Kiszkowie. Tak też stało się i w tym roku, gdy „niepełnoletnie” jeszcze Dni, zorganizowane po raz pierwszy z okazji 600-lecia lokacji Kiszkowa w 1994 roku, od tamtej pory przyjęły się jako coroczna impreza. To trzydniowe wydarzenie otworzyła uroczysta msza święta w intencji mieszkańców w kościele parafialnym. Po mszy, tego dnia głównie najstarsi mieszkańcy gminy rozpoczęli świętowanie, udając się do tutejszego Gimnazjum na poczęstunek i spotkanie z włodarzami gminy. – Za każdym razem niezwykle cieszę się z tej wspólnej rozmowy z mieszkańcami i uważam ją za piękną tradycję – wyzna wcześniej Tadeusz Bąkowski, wójt gminy Kiszkowo i doda: – Od przyszłego roku planujemy jednak zmienić miejsce spotkań na modernizowane właśnie świetlice w poszczególnych wioskach, które chcielibyśmy po kolei odwiedzać. Naszych gości oczywiście do nowych miejsc będziemy dowozić autokarem. Poza tym podczas spotkania z seniorami nie zabrakło też kilku statystyk: że na przykład gmina obecnie liczy 5400 mieszkańców, w tym 400 dzieci i 18 dziewięćdziesięciolatków. Albo, że obecnie aż 32 pary świętują jubileusz 25-lecia pożycia małżeńskiego, a tylko 5 obchodzi swoje 50-lecie, ale są również małżonkowie z dłuższym stażem. Oprócz tego, uśmiech na twarzy wzbudziło także dość humorystyczne wystąpienie radnego powiatowego Stanisława Szczepańskiego, który obok wójta, przewodniczącego Rady Gminy Kazimierza Barańczaka, reprezentanta senatora Piotra Gruszczyńskiego, czy w końcu czuwającą nad Dniami Kiszkowa dyrektorką Biblioteki Publicznej Renatą Domagalską, skierował swoje ciepłe słowa do prawie 250 zgromadzonych seniorów. Całości zaś tego dnia dopełniła kapela ludowa „Swoja wiara” z Murowanej Gośliny, która przypomniała gościom utwory z ich młodości.
Jednak sobota to już zabawa dla każdego, zarówno tego małego, który mógł wyszaleć się w wesołym miasteczku, na powietrznym zamku, trampolinie czy w „zorbie”, czyli dużej, plastikowej kuli napompowanej powietrzem, jak i starszego, który w towarzystwie rodziny i przyjaciół bacznie śledził wydarzenia na scenie. A tych znów było całe mnóstwo. Najpierw więc pokazały się najlepsze „produkty eksportowe” gminy. Były zatem wdzięczne i wysportowane dziewczęta z tanecznej „Komety”, zespół hip-hopowy i inne grupy szkolne. A później kapela „Śmieszna” z Trzemeszna i grupa Mega Dance łącząca discopolowe granie z żywiołową choreografią. Zupełnie inaczej za to działo się już w czasie kulminacyjnego punktu wieczoru, czyli losowania Szczęściarza Kiszkowa. Wcześniej bowiem kupony uprawniające do udziału w loterii „szły jak woda”, do tego stopnia, że sprzedające je Anna Zeidler i Angelika Frąckowiak, nie nadążały ich wydawać. A grać było warto, bo wśród ufundowanych przez sponsorów nagród znalazły się między innymi: bidony, upominkowe drobiazgi, doniczkowe kwiaty, talony do myjni, karnety na siłownię i basen, zestawy sprzętu AGD, mikrofala czy w końcu trzydniowy pobyt w „Ego SPA” w Dębogórze o wartości ponad 2 tysięcy złotych. Główna wygrana zaś trafiła w ręce Przemysława Wełnica z Rybna Wielkiego – Żurawity, świeżo upieczonego ojca, który wraz z małżonką będzie mógł skorzystać z oferowanych tam zabiegów. A po losowaniu znów na scenę powróciły muzyczne atrakcje w postaci średnio przyjętego przez widzów zespołu „Alter Ego” i dużo bardziej sympatyczniejszej ekipy „Abba Family”, która wyśpiewała znane i lubiane do dzisiaj przeboje szwedzkiej Abby. Po tym występie jednak zdarzyła się rzecz niespodziewana, coś, czego w programie nie było, a mianowicie... fajerwerki. – Pokaz sztucznych ogni to dodatkowa atrakcja dla wszystkich oraz ukłon w stronę wiernych uczestników naszej imprezy, na który udało nam się w ostatniej chwili zabezpieczyć środki w budżecie – podkreśla wójt. (...)

Całość art. w wydaniu nr 28/2010
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Czołówka

Szukaj

© Przemiany na Szlaku Piastowskim 2010 Wszelkie prawa zastrzeżone Projekt i wykonanie Infobemar