Wtorek 7 Lutego 2012  Imieniny obchodzą: Romuald, Ryszard
Odsłon: 0
Aktualnie odwiedza nas 2 gości 
Reklama
Przeczytaj, bo warto:
Budżet uchwalony na raty
Jest strop, będzie dach
Wycieczka za berłem?
Skarby na wyciągnięcie ręki
Zamknięci w więzieniu, ale otwarci na pracę
Sesja w nowym miejscu
Hejnał też powinien być chroniony
„Magia opery” czarowała w Gnieźnie
Podziel się podatkiem
Uwaga na śnieg, lód i czad
Gniezno – I stolica koszykówki PDF Email
(305 odsłon)
kosz

Aż 33 drużyny (w tym z zagranicy), ponad 500 zawodników, którzy od 2 do 4 lipca rozegrali 88 spotkań... Afrykański mundial? Nie, nie, to Międzynarodowy Turniej Koszykówki, który ósmy już raz odbył się w Gnieźnie.
W turnieju (rozgrywanym systemem „każdy z każdym) grały zespoły dziewcząt i chłopców roczników 1993/1994 i 1995/1996. Organizacji tej imprezy podjęło się Towarzystwo Sportowe „Basket” Gniezno, we współpracy z: Urzędem Miejskim i Starostwem Powiatowym w Gnieźnie. Turniej wspomogły także: Miejski Ośrodek Kultury, Gnieźnieński Ośrodek Sportu i Rekreacji,  II Liceum Ogólnokształcące w Gnieźnie i Kolegium Europejskiego (w halach sportowych tych instytucji rozgrywano poszczególne mecze).

Prolog

– Otrzymałem sporo maili od drużyn, które chcą grać w naszym turnieju – mówił 28 czerwca na konferencji w Urzędzie Miasta Marek Szczepanowski, prezes TS Basket Gniezno. – Było zgłoszenia z bardzo egzotycznych krajów – na przykład z Rwandy. Swój udział potwierdziła drużyna z Krasnojarska (miasto położone w środkowej Syberii, ponad 6000 kilometrów od Gniezna). M. Szczepanowski mówił także o głównych faworytach: – Rosyjska drużyna może sporo „namieszać”. Mocna będzie także ekipa z Saragossy. 4 lipca okazało się, że miał rację (obydwie drużyny zwyciężyły w swoich kategoriach).

Dzień I – Świerszcze i hiszpańskie paznokcie

Uroczystość rozpoczęcia miała miejsce w hali II LO w Gnieźnie. Uświetniły ją artystyczne występy zespołu „Świerszcze”, owacyjnie przyjęte przez publiczność. Na otwarciu turnieju obecni byli: poseł  Paweł Arndt, przewodniczący Powiatowej Rady Sportu Paweł Kiczyłło, przewodnicząca Komisji Oświaty i Sportu Rady Miasta Gniezna Maria Kocoń oraz dyrektor Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego w Gnieźnie Telesfor Gościniak. VIII Międzynarodowy Turniej otworzył wiceprezydent Gniezna, Robert Andrzejewski: – To ogromne wydarzenie, nie tylko sportowe. Młodzież nie tylko z całej Polski, ale i świata przyjechała do Gniezna. To dla naszego miasta świetna promocja. Z drugiej strony turniej ten to okazja dla kibiców na zobaczenie koszykówki na dobrym poziomie. Patrząc na organizację, mieszkańcy Gniezna mogą zapomnieć o kompleksach związanych ze swoim miastem – powiedział na rozpoczęciu R. Andrzejewski.
Pierwszy dzień i pierwsze spotkanie, w którym zmierzyły się drużyny Mann Filter Zaragoza z zespołem TS Basket. Gnieźnianki, po zaciętym meczu przegrały 26:39. Na parkiecie nikt nie odpuszczał: - Paznokcie to te Hiszpanki mają ostre – przyznała po meczu liderka TS Basket, Laura Kuźlak.

Dzień II – „Są od nas lepsi”

Rozgrywki trwają, są już faworyci do ostatecznego zwycięstwa, są także outsiderzy. Niektóre spotkania obnażają przepaść w doświadczeniu i umiejętnościach poszczególnych drużyn. Tak wygląda np. spotkanie ekipy dziewczyn z Krasnojarska z drużyną TG Hanau, rozgrywane w sobotnie przedpołudnie w hali Kolegium Europejskiego. Rosjanki wygrały 97:17. Wielu z zawodników miało już okazję zwiedzić Gniezno: – Przyjechaliśmy z Hanau, miasta położonego niedaleko Frankfurtu nad Menem. Podoba nam się wasze miasto, dokoła sami życzliwi ludzie. Organizacja i warunki zakwaterowania są znakomite. Upalna pogoda nam nie przeszkadza – przeciwnie, bardzo podoba się moim podopiecznym – powiedział opiekun zespołu chłopców TG Hanau, Sven Witt. - Niestety, moi chłopcy przegrali wczoraj spotkanie z MKK Gniezno i stracili już szansę na awans. Turniej potraktujemy więc jako okazję do zebrania doświadczenia – dodał S. Witt.
Wieczorem, zwyczajem turniejów z poprzednich lat, na parkiet hali II LO wbiegli trenerzy, podzieleni na drużyny: „Polska” i „Europa” (złożoną z opiekunów zagranicznych). Mecz odbywał się przy pełnych trybunach, na których zasiedli zawodnicy gromko oklaskujący popisy swoich trenerów. Po dobrym spotkaniu – nie brakowało nawet wsadów – zespół trenerów z zagranicy zwyciężył 60:44. – Są od nas lepsi  – stwierdził w przerwie zdyszany szkoleniowiec AZS Koszalin, Bartłomiej Siewruk. Gorąco dopingowany  przez swoich zawodników, dobrze zaprezentował się jako środkowy. (...)

Całość art. w wydaniu nr 29/2010
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Czołówka

Szukaj

© Przemiany na Szlaku Piastowskim 2010 Wszelkie prawa zastrzeżone Projekt i wykonanie Infobemar