Czwartek 9 Września 2010  Imieniny obchodzą: Augustyna, Dionizy, Piotr, Sergiusz
Odsłon: 6493
Aktualnie odwiedza nas 7 gości 
Reklama
W następnym numerze:
Na sesji o podtopieniach
Świętowano u Reymonta
Młodzi badacze przyrody
Centrum Zasobów już czynne
Roszady w policji
Areszt za rozbój
W rocznicę agresji
Zatrzymani za kradzieże paliwa
Niecodzienny koncert
Leśnicy nie mogą spać spokojnie PDF Email
(33 odsłon)
lenicy

Z Michałem Michalakiem, nadleśniczym Nadleśnictwa Gniezno, o zagrożeniu pożarowym, czy będzie zakaz wstępu do lasu i szansach na tegoroczne grzybobranie rozmawia Krzysztof Łukasik.
- Po fali upałów przyszło ochłodzenie z deszczem. Czy ta zmiana pogody oddaliła zagrożenie pożarowe w lasach?
- Wprawdzie przyniosła trochę ochłody, ale poza tym nic się nie zmieniło. Zagrożenie jest, jakie było, bo wilgotność ściółki leśnej nadal wynosi najwyżej kilkanaście procent. Przelotne opady nie przyniosły tyle wilgoci, żeby leśnicy mogli spać spokojnie. W dodatku zaczęły się żniwa, a kiedy sprzęt rolny jest w użyciu, zawsze liczymy się z możliwością pożaru na polu, który może się przenieść na las.
- Meteorolodzy zapowiadają kolejną fale upałów. Czy słoneczna pogoda i wysokie temperatury będą oznaczały, że zostanie wprowadzony zakaz wstępu do lasów?  W praktyce może to oznaczać zakaz wjazdu do ośrodków w Jankowie Dolnym czy Powidzu…
- Kolejnego, wyższego stopnia zagrożenia pożarowego już nie wprowadzimy, bo i tak mamy najwyższy. Wiemy z prognoz, że opadów nie należy się spodziewać, więc wilgotność ściółki się nie zwiększy. Nie wprowadziliśmy zakazu wstępu do lasu i nie zamierzamy tego robić, lecz apeluję do korzystających z wypoczynku w pobliżu obszarów leśnych o zachowanie szczególnej ostrożności. Ważne, żeby nie palić w lesie papierosów, nie rozpalać grilla uważać, czy nie stawiamy samochodu z gorącym katalizatorem na wyschniętej trawie czy ściółce. Niedawno na parkingu przy lesie spłonęło – być może od rozgrzanego katalizatora – kilkadziesiąt samochodów. Rozumiem, że jest lato, ludzie ciągną do wody, sam wieczorami jeżdżę nad jezioro. Dlatego nie wprowadzamy zakazów, ale gdyby nadeszła kolejna fala upałów, będziemy zmuszeni wyganiać ludzi z lasów, choć odsuwam od siebie tę myśl.
- Jak to jest z pożarami lasów – czy rzeczywiście wystarczy iskra, żeby spłonął las?
- Przy niskiej wilgotności ściółki leśnej wystarczy iskra, żeby powstało zarzewie pożaru, które wiatr rozdmucha i rozniesie. Iskra może pochodzić z nieszczelnego układu wydechowego pojazdu, niesprawnego ciągnika czy kombajnu, niedopałka papierosa. W ostatnich dniach zdarzyło się kilka takich pożarów. A o tym, jak szybko ogień może się rozprzestrzeniać niech świadczy przykład sprzed dwóch lat – w ciągu dwóch godzin przy silnym wietrze spłonęło 17 hektarów lasu. Często ogień przenosi się na las z pobliskich pól, więc świadomi rolnicy po dokonaniu pierwszego pokosu zboża oborują pole pługiem, żeby utrudnić rozprzestrzenianie się ewentualnego pożaru.
- Nie będzie zakazu wstępu do lasów, ale i tak nie wszędzie na terenie obszarów leśnych możemy przebywać. Zechce Pan przypomnieć, co nam wolno w lesie, a czego nie?
- Nie ma zakazu wstępu do lasu, ale nie wolno wjeżdżać tam drogami wewnętrznymi. Zmotoryzowani mogą korzystać tylko z dróg publicznych, oznakowanych drogowskazami. Zakaz nie dotyczy pieszych i rowerzystów. Wszystkim nie wolno wchodzić na uprawy leśne i do młodników do czterech metrów wysokości. Zapominają o tym często grzybiarze, a takie zagajniki są łatwopalne i szczególnie niebezpieczne dla grzybiarzy. Za złamanie zakazu może spotkać w lesie nieprzyjemność w postaci mandatu.
-Skoro już o grzybach mowa – czy jest szansa na udane grzybobranie w tym roku?
- W lesie jest taka zależność, że po suszy nie ma grzybów. Na razie widać, że grzybów nie ma i raczej nie będzie. Sytuacja może się zmienić, jeżeli w sierpniu przyjdą deszcze.
- A jak nie przyjdą?
- Będziemy kontynuować stały nadzór lasów, prowadzić obserwację z wież obserwacyjnych i punktów alarmowych. Przez cały czas trwają dyżury leśników, którzy wypatrują dymu nad lasem. Jeżeli tylko zauważą zadymienie, starają się je zlokalizować i ustalić źródło, a jeśli to pożar – ugasić. Niestety, pożary powstają nieraz w bardzo dziwnych miejscach i nie zawsze widać dym z odległości. (...)

Całość art. w wydaniu nr 31/2010
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Czołówka

Szukaj

© Przemiany na Szlaku Piastowskim 2010 Wszelkie prawa zastrzeżone Projekt i wykonanie Infobemar