Wtorek 7 Lutego 2012  Imieniny obchodzą: Romuald, Ryszard
Odsłon: 0
Aktualnie odwiedza nas 4 gości 
Reklama
Przeczytaj, bo warto:
Podziel się podatkiem
Hejnał też powinien być chroniony
„Magia opery” czarowała w Gnieźnie
Jest strop, będzie dach
Wycieczka za berłem?
Zamknięci w więzieniu, ale otwarci na pracę
Budżet uchwalony na raty
Uwaga na śnieg, lód i czad
Skarby na wyciągnięcie ręki
Sesja w nowym miejscu
Didżejska praca u podstaw PDF Email
(915 odsłon)
didej

Z Łukaszem Wrzałem, znanym też jako DJ „Tube”, założycielem pierwszej w Gnieźnie szkółki didżejskiej „Filtz Studio”, rozmawia Kamila Kasprzak.

- Na początek może nieco banalnie. Czym jest „Filtz Studio” i kto może z niego skorzystać?

- „Filtz Studio” to jedna z nielicznych szkółek dla didżejów, w której nauka w przeciwieństwie do większości tego typu przedsięwzięć, będzie trwała cały rok, a nie jak to zazwyczaj bywa – krócej. Myślę, że z uczestnikami podzielonymi na małe, maksymalnie dziesięcioosobowe grupy, będziemy się spotykać zaocznie, czyli w weekendy, bo wtedy większość z nas dysponuje wolnym czasem. A skorzystać z zajęć lub zapisać się do szkółki może każdy, kto ma choć podstawowe wyczucie rytmu, jest zafascynowany pracą didżeja i dla którego muzyka to przede wszystkim pasja. I mimo że chciałbym by nauka tutaj też była jak najbardziej ogólnodostępna, a nawet darmowa, to uważam, że 150 złotych za 20 godzin w miesiącu, nie powinno jednak odstraszać, szczególnie młodych adeptów didżejskiej sztuki.

- Jak zatem będzie wyglądała nauka w szkółce i na co będą mogli liczyć najzdolniejsi uczniowie?

- Podstawą będzie praktyka przy konsoletach i poznawanie możliwości tego sprzętu, przy którym uczestnicy zajęć nauczą się między innymi efektownie miksować muzykę czy dowiedzą jak zbudowany jest utwór muzyczny. Poza tym chciałbym, by zajęcia przy sprzęcie odbywały się parami, żeby ludzie oswajali się ze sobą i przełamywali nieśmiałość, która może przeszkadzać w kreatywnym myśleniu, a także uczyli współpracy. W dodatku uczniowie będą mieli okazję zaprezentować się na specjalnie zorganizowanych imprezach klubowych i pokazać swoje umiejętności słuchaczom, z którymi kontakt jest szalenie ważny w tej pracy. Dla najlepszego absolwenta natomiast przewiduję płatny staż w „Filtz Studio”, który, mam nadzieję, że pozwoli mu później zaistnieć, bo wbrew pozorom zajęcie didżeja to ciężki, fach w którym nie jest łatwo się wybić.

- Czy możesz powiedzieć parę słów o samym wyposażeniu studia? Na jakim sprzęcie można pracować i to tutaj przecież w końcu powstają audycje dla muzycznej telewizji internetowej RTS.FM? (...)

Całość art. w wydaniu nr 33/2010
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Czołówka

Szukaj

© Przemiany na Szlaku Piastowskim 2010 Wszelkie prawa zastrzeżone Projekt i wykonanie Infobemar