|
Czujna sąsiadka uratowała współlokatorów |
|
|
|
(389 odsłon)
|

Wioletta Burczyńska pukaniem do drzwi zaalarmowała swoich sąsiadów w kamienicy komunalnej przy placu Kilińskiego w Trzemesznie, informując o ulatniającym się gazie i potrzebie ewakuacji z budynku. – Poczułam bardzo intensywny zapach i zrobiło mi się słabo – mówi kobieta. O sytuacji została zaalarmowana Ochotnicza Straż Pożarna w Trzemesznie oraz Państwowa Straż Pożarna w Gnieźnie. Z domu ewakuowano pięć rodzin, większość z małymi dziećmi, powiadomiono także właścicieli sklepów, którzy wynajmują pomieszczenia w tym budynku. Ponieważ budynek nie jest podłączony do instalacji gazowej strażacy ochotnicy długo szukali źródła ulatniającego się gazu. Z budynku wyniesiono wszystkie butle gazowe jakie posiadali najemcy lokali lub lokatorzy. Sprawdzono także czy gaz nie ulatnia się z instalacji, która przebiega przed budynkiem i ewentualnie piwnicą mógłby trafić do kamienicy. Tę możliwość ostatecznie wykluczył przedstawiciel gazowni Waldemar Gaca. Po godzinie na miejsce przybyli strażacy z PSP w Gnieźnie, którzy miernikami sprawdzali kolejno wszystkie pomieszczenia budynku. Po dwukrotnym patrolu i rozmowie z mieszkańcami budynku, którzy poinformowali, że niedawno w jednym z mieszkań wymieniono butlę gazową, ustalono, że właśnie w tym mieszkaniu doszło do ulatniania się gazu. W mieszkaniu stwierdzono dwa procent niebezpiecznego gazu w powietrzu. Powodem ulatniania się substancji była prawdopodobnie nieszczelność kuchenki gazowej lub złe dokręcenie butli. Dalsze działania strażaków polegały na przewietrzeniu budynku. Na miejsce zdarzenia przybyli także: Zygmunt Nowaczyk, zastępca burmistrza Trzemeszna i Paweł Kwiatkowski, kierownik Administracji Domów Mieszkalnych. (kar)
Art. z wydania nr 33/2010
|