|
Trzemeszno obawia się Urbisu |
|
|
|
(589 odsłon)
|

Według najnowszych ustaleń członków porozumienia międzygminnego w sprawie budowy zakładu zagospodarowania śmieci w Lulkowie, operatorem wewnętrznym tego zakładu zostanie gnieźnieńska spółka Urbis. Trzemeszeńscy radni obawiają się, że to wpłynie niekorzystnie na inne zakłady komunalne gmin związku, w tym Trzemeszeńskie Przedsiębiorstwo Komunalne. – Jeśli operatorem będzie spółka Urbis, to VAT będzie rozliczany przez tę spółkę Przy 60-milionowej inwestycji spółka odzyska około 14 milionów złotych. Jak to będzie rozliczane? Nigdzie nie ma takich zapisów - mówił radny Krzysztof Szapował podczas sesji 26 stycznia. Gośćmi radnych na sesji była Jadwiga Trzcińska z gnieźnieńskiego ratusza oraz Karol Kasprzyk, pełnomocnik prezydenta Gniezna do spraw powstania Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Lulkowie. J. Trzcińska tłumaczyła, iż wybór Urbisu jako operatora wewnętrznego był jedyną szansą, aby sprostać wytycznym programu unijnego, do którego związek będzie aplikował o środki zewnętrzne. – Dotychczas takiego wymogu nie było, teraz pojawiła się konieczność posiadania umowy wykonawczej z operatorem wewnętrznym i tylko Urbis jako stuprocentowa spółka miasta mogła sprostać temu wymaganiu – podkreślała J. Trzcińska. Mimo tych wyjaśnień radni w dalszej dyskusji kontynuowali wątek rozliczania środków z VAT-tu. – Dofinansowana 14 milionami spółka Urbis stanie się bezkonkurencyjna na rynku i będzie się miała świetnie. Tymczasem Trzemeszeńskie Przedsiębiorstwo Komunalne, które już teraz ma problemy, nie będzie w stanie funkcjonować - stwierdziła radna Eleonora Mądra. K. Kasprzyk przekonywał, że kwota, którą odzyska z podatku VAT spółka Urbis, będzie mogła być przeznaczona jedynie na działalność związaną z zakładem zagospodarowania odpadów w Lukowie, a nie na przykład na prace związane ze sprzątaniem miasta czy transportem śmieci. – Ta odpowiedź mnie nie przekonuje, bo nigdzie nie jest to zapisane – stwierdził K. Szapował. (...)
Całość art. w wydaniu nr 05/2011
|