Sobota 19 Maja 2012  Imieniny obchodzą: Augustyn, Mikołaj, Piotr
Aktualnie odwiedza nas 15 gości 
Reklama
Przeczytaj, bo warto:
Muzyka zdominowała weekend
Prezydent z absolutorium
Warszawiak z sentymentem do Gniezna
Majówka nad Lednicą
Owacje na stojąco
Marta czytała Wisławę
Mistrzostwa z kijkami w ręku
Taneczne święto i zwycięstwo
Jesteśmy mało świadomi swoich praw
Tydzień pełen pary
Czy kiedyś zmienię mieszkanie? PDF Email
(469 odsłon)
mieszka

Od dwudziestu pięciu lat staram się o zamianę mieszkania, ale bez rezultatu. Chodziłem po nie do MPGKiM, do URBiS, teraz do prezydenta i niczego nie uzyskałem. Nikt nie chce ze mną gadać, nikt nie chce się ze mną zamienić. Nikt nie przyjdzie na moje obecne mieszkanie, nawet bezdomny na nie spojrzy – pożalił się w redakcji Stanisław Tronowicz z Gniezna. – Czy mam jeszcze jakąś nadzieję na normalne mieszkanie – pyta?
Mieszkania, nawet obecnie są dobrem poszukiwanym, więc wyjątkowo niska ocena posiadanego lokalu budzi wątpliwości. Jednak po wizycie w nim trzeba przyznać, że żale lokatora są w dużej mierze uzasadniona. Mieszkanie to suterena, położona poniżej poziomu gruntu, nie posiada łazienki ani ubikacji. Jest zawilgocone, podczas zimowych roztopów na posadzce stała woda. – Ściany domu też są mokre na wysokość półtora metra – wskazuje S. Tronowicz. – Palę w piecu, ale nie da się go ogrzać. No i podłoga już zgniła. Prosiłem w Urbisie o remont, ostatnio założyli mi gaz w kuchni i położyli płyty gipsowe na suficie, ale nawet nie zagipsowali szpar – wskazuje lokator. – Stale chodzę do prezydenta po inne mieszkanie, ale nikt ze mną nie chce gadać. Na wynajem innego mnie nie stać, bo żyję z niedużej emerytury. Ten lokal ma tylko jeden plus – czynsz wynosi 150 złotych miesięcznie. (...)

Całość art. w wydaniu nr 18/2011
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Czołówka

Szukaj

© Przemiany na Szlaku Piastowskim 2010 Wszelkie prawa zastrzeżone Projekt i wykonanie Infobemar