Sobota 19 Maja 2012  Imieniny obchodzą: Augustyn, Mikołaj, Piotr
Aktualnie odwiedza nas 10 gości 
Reklama
Przeczytaj, bo warto:
Warszawiak z sentymentem do Gniezna
Prezydent z absolutorium
Muzyka zdominowała weekend
Owacje na stojąco
Taneczne święto i zwycięstwo
Mistrzostwa z kijkami w ręku
Jesteśmy mało świadomi swoich praw
Tydzień pełen pary
Marta czytała Wisławę
Majówka nad Lednicą
Kolekcja pana Jerzego PDF Email
(364 odsłon)
las

O Jerzym Laskowskim usłyszałam przypadkiem jako o osobie, która zbiera ciekawe starocie. Postanowiłam odwiedzić pana Jerzego w jego rodzinnym Szydłowie w gminie Trzemeszno i zobaczyć te skarby. – Zajmę panu tylko godzinkę – mówiłam naiwnie przez telefon, gdy starałam się namówić Jerzego Laskowskiego do pokazania mi swych zbiorów. Pan Jerzy przyjął mnie bardzo gościnnie, a nasza wspólna wędrówka od eksponatu do eksponatu trwała fascynujące trzy godziny. – Jeszcze wszystkiego nie obejrzeliśmy – mówi z uśmiechem gospodarz.

Fascynacja historią i materialnymi jej śladami zaczęła się od miłości do samochodów. Jerzy Laskowski z nostalgią wspomina swoje pierwsze samochody: opla Olimpię z 1939 r. i amerykańskiego chevroleta z 1948 r. – Dziś już tych samochodów nie ma, ale mam je utrwalone na fotografiach – mówi. W gospodarstwie do dziś znajdują się natomiast pierwsze traktory, jakie tutaj pracowały: zetor Super z 1965 r. i CL 325 z 1962 r. oraz samochód ciężarowy-wywrotka - Praga V3S, która nadal jest na chodzie. – Myślałem o ich sprzedaży, ale oferowano mi za nie cenę złomu, więc nie skorzystałem oferty – mówi J. Laskowski.
Kolekcja pana Jerzego to nie tylko samochody. – Zbieram wszystko: żelazka, młynki do kawy, zegarki, radia, guziki, samowary, stare urządzenia rolnicze, naprawdę wszystko.
Najstarsze eksponaty, pozostałości po pradawnej osadzie słowiańskiej, udało się mojemu rozmówcy odnaleźć na własnym polu. - Znalazłem fragmenty bardzo starej ceramiki. Ponieważ są to dwa rodzaje skorup różniących się zdobieniami i materiałem, zastanawiam się, czy pochodzą one z różnych okresów, czy też trafiły tutaj np. w drodze wymiany handlowej – zastanawia się pan Jerzy.
Podczas pogłębiania stawu, znajdującego się nieopodal domu, odkryto także drewniane naczynie. Był to dużych rozmiarów dzban wykonany z jednego pnia, wypalonego w środku, z uchwytem. – Niestety popełniłem błąd i przechowywałem go w piwnicy z centralnym ogrzewaniem. To spowodowało, że dzban się rozpadł. Wykonałem jego replikę, aby móc pokazać, jak to znalezisko wyglądało. Często byłem w Biskupinie i niczego podobnego nie widziałem – podkreśla zbieracz. W kolekcji znajdują się także kamienne narzędzia rolnicze, w tym pięknie zachowane kamienne żarna. – Tu jest ciekawe miejsce – podkreśla mój rozmówca. (...)

Całość art. w wydaniu nr 39/2011
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Czołówka

Szukaj

© Przemiany na Szlaku Piastowskim 2010 Wszelkie prawa zastrzeżone Projekt i wykonanie Infobemar