Wtorek 7 Lutego 2012  Imieniny obchodzą: Romuald, Ryszard
Odsłon: 0
Aktualnie odwiedza nas 11 gości 
Reklama
Przeczytaj, bo warto:
Skarby na wyciągnięcie ręki
Wycieczka za berłem?
Podziel się podatkiem
Uwaga na śnieg, lód i czad
Budżet uchwalony na raty
Hejnał też powinien być chroniony
Jest strop, będzie dach
Sesja w nowym miejscu
Zamknięci w więzieniu, ale otwarci na pracę
„Magia opery” czarowała w Gnieźnie
„Marycha” z Czerniejewa PDF Email
(2965 odsłon)
marycha

Niepozorny budynek na skraju Czerniejewa, otoczony szczelnym betonowym płotem okazał się zakamuflowaną plantacją konopi indyjskich. W jego podziemiach(!) hodowano tysiące
roślin, z których można było wyprodukować narkotyki o rynkowej wartości kilku milionów złotych. Plantację zlikwidowali policjanci w środę, 26 maja.

Ziemię tuż przy lesie, w pobliżu miejscowości Graby, zakupił niezbyt dawno Polak pracujący w Niemczech. Zapowiadał, że za zarobione za granicą pieniądze zamierza wybudować pralnię chemiczną. Maszyny miały pracować pod ziemią, żeby nie było słychać hałasu. Takie usytuowanie urządzeń tłumaczyło, dlaczego na parceli prowadzone były głębokie wykopy. Za jakiś czas zalano je betonem z samochodowych „gruszek”. Cały teren otoczono płotem z betonowych płyt, bramę otwierano zdalnie tylko wtedy, kiedy na posesję wjeżdżał pojazd z dostawą. Nad wykopami powstał niewielka budowla, w której jednak znalazła się nie zapowiadana pralnia chemiczna, lecz warsztat naprawy akumulatorów. Wiedziano o tym tylko z opowiadań, bowiem teren za płotem był ciągle strzeżony przez dozorcę, który nie wpuszczał tam niepowołanych osób.  Mężczyzna miał za zadanie nie wpuszczać tam nikogo obcego i nie interesować się tym, co działo się w budynku. Kto miał wstęp do jego wnętrza, tego nie wiedział. Widywał tylko samochody, które po przejechaniu przez bramę zatrzymywały się przed zdalnie otwieranymi wrotami do budynku, wjeżdżały w nie, a wrota znów się zamykały. Całą posesją nadzorowały ponadto kamery. (...)

Całość art. w wydaniu nr 23/2010
 

Komentarze  

 
#3 2011-02-15 08:49
ile wpadło by siana do budżetu miasta gdyby to opodatkować...a tak policja to...spali...;p
 
 
#2 2010-07-01 07:08
Kocham Przemiany!

 
 
#1 2010-06-02 09:05
hehe, jestem ciekaw jak będzie wyglądało "palenie" dowodów
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Czołówka

Szukaj

© Przemiany na Szlaku Piastowskim 2010 Wszelkie prawa zastrzeżone Projekt i wykonanie Infobemar