|
Gołąbki nadal bez jeziora |
|
|
|
(1190 odsłon)
|

Zgoda buduje, a niezgoda rujnuje - to powiedzenie znalazło swoje odzwierciedlenie w opinii Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie zmiany granic gminy Trzemeszno. To właśnie brak porozumienia w tej kwestii pomiędzy gminą Trzemeszno i gminą Rogowo, od której Trzemeszno chciało przejąć 311,2800 ha ziemi, stał się główną przyczyną wyrażenia negatywnej opinii w tej sprawie. Wprawdzie ostateczna decyzja należy do Rady Ministrów, jednak przy takiej opinii jest to zwykła formalność. Krzysztof Dereziński, burmistrz Trzemeszna powiedział naszej redakcji, że nie będzie odwoływał się od tej decyzji. Zabiegi mieszkańców sołectwa Gołąbki i trzemeszeńskich samorządowców w sprawie zmiany granic rozpoczęły się już w 2006 roku. Z inicjatywą zmiany granic wyszło zebranie wiejskie sołectwa Gołąbki. Mieszkańcy tej miejscowości uskarżali się na zły stan dróg, które przecinają sołectwo, a należą do sąsiedniej gminy Rogowo czy powiatu żnińskiego. Projekt zmian zakładał przyłączenie do gminy Trzemeszno niezamieszkałych części terenu sołectwa Cegielnia i Gościeszyn (gmina Rogowo), czyli obszaru o łącznej powierzchni 311,2800 ha. Wśród argumentów za zmianą granicy, Trzemeszno wyliczało takie przesłanki jak: spowodowanie, iż tereny gmin Trzemeszno i Rogowo byłyby bardziej jednorodne ze względu na układ osadniczy i przestrzenny, uwzględniający więzi społeczne, gospodarcze i kulturowe oraz zapewniałyby zdolność wykonywania zadań publicznych. Po zmianie, gminy nabrałyby bardziej regularnych kształtów, co wyeliminowałoby bałagan spowodowany zmieniającymi się co kilka kilometrów zarządcami drogi. Kolejnym argumentem był fakt, że obecnie jezioro, nad którym odpoczywają turyści goszczący w ośrodkach wypoczynkowych w Gołąbkach należy już do gminy Rogowo. Gdyby granice gminy objęły także jezioro, wówczas można by było zainwestować w znajdujące się tam plaże. (...)
Całość art. w wydaniu nr 33/2010
|
Komentarze
Mam pytanie,dlaczeg o burmistrz Trzemeszna nie zainwestuje w tak piękne jezioro Popielewskie jakie ma w zasięgu oka, przcież nie kazdy ma autko zeby dojechać na Gołąbki.Byłoby
to wspaniałe miejsce dla ludzi z Trzemeszna i okolic, matki z małymi dziecmi , dziadkowie z wnukami mlodziez mieli by gdzie spędzać czas nie tylko latem. Może w koncu zrobiłby coś dla nas a nie tylko dla siebie.Jezeli nie wie jak to zrobić to niech przejedzie się do Mogilna lub Ślesina i zobaczy co tam dla swoich mieszkańcow robią burmistrzowie wielki szacun dla Nich:)
z pozdrowieniami Anna
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.