| Sobota 19 Maja 2012 | Imieniny obchodzą: Augustyn, Mikołaj, Piotr |
| Za dramat psów odpowiadamy my, ludzie |
|
|
| (356 odsłon) | ||
![]() Z nadejściem nowego roku w życie weszła nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt oraz ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Porozumienie kilkudziesięciu organizacji pro-zwierzęcych, które – w związku z przypadkami drastycznych aktów przemocy i okrucieństwa wobec zwierząt – postulowało o zmianę przepisów – dopięło swego. Czy ta nowela ustawy zapewni lepszą i pełniejszą ochronę zwierząt? To pytanie zadaliśmy kierownikowi gnieźnieńskiego schroniska dla zwierząt, Krzysztofowi Półrolniczakowi. – W nowej ustawie chodzi o zmniejszenie ilości zwierząt bezdomnych, minimalizowanie cierpień zwierząt domowych i gospodarskich, a także skuteczniejsze egzekwowanie przepisów – rozpoczyna rozmowę K. Półrolniczak. Jak mówi, nowa ustawa o ochronie zwierząt po raz pierwszy wprowadza definicję schroniska dla zwierząt. – Przez ten termin rozumie się miejsce przeznaczone do opieki nad zwierzętami domowymi, spełniające warunki określone w ustawie o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych, w liczbie większej niż 30, z wyłączeniem ryb, płazów, gadów i ptaków. Sprecyzowanie tego pojęcia jest niezwykle istotne, bo brak dookreślenia pojęcia schroniska i zapewnienia opieki nad zwierzętami powodował, że powstało wiele miejsc, gdzie gromadzono zwierzęta poza jakimkolwiek nadzorem i kontrolą – tłumaczy. Nowa ustawa kategorycznie zabrania handlowania zwierzętami innymi niż gospodarskie na targach, targowiskach i giełdach. – Oznacza to, że nie można będzie już sprzedawać psów i kotów na giełdach, co do tej pory było to nagminne – podkreśla Krzysztof Półrolniczak. – Chodzi również o to, by wyeliminować pseudohodowle albo handel zwierzętami, które swoim wyglądem przypominają psy ras cieszących się aktualnym popytem. Ludzie kupowali szczeniaki, które miały być yorkiem lub owczarkiem, a okazywały się mieszańcami i potem były oddawane do schroniska albo wyrzucane. Dlatego nowelizacja pozwoli na zakup psa lub kota, ale tylko w zarejestrowanych miejscach hodowli zwierząt. Tak mówi prawo, ale już niektórzy handlarze próbują je obejść, bo na portalach internetowych można znaleźć anonsy typu „sprzedam smycz i obrożę za 200 złotych, szczeniaka oddam za darmo.” Styczniowa nowela zabrania kopiowania uszu i obcinania ogonów, jak również strzelania do bezdomnych psów i kotów, oddalonych od budynków mieszkalnych i gospodarskich. – Jeśli chodzi o nakazy ustawy, to z nowelizacji wynika, że problem bezdomności musi być regulowany uchwałą gminy, która corocznie ma określić program opieki nad zwierzętami bezdomnymi. Artykuł 11 tego dokumentu mówi, że „zapewnienie opieki nad bezdomnymi zwierzętami oraz ich wyłapywania należy do zadań własnych samorządów”. Gminy to realizują, mają łapacza zwierząt, mają umowę ze schroniskiem, ale na tym koniec. Psy nie są oznakowane i po dzisiaj wyłapanego i przywiezionego psa do schroniska, jutro przychodzi właściciel i odbiera go nie ponosząc żadnych kosztów – kwituje kierownik schroniska. (...) Całość art. w wydaniu nr 05/2012
|
| © Przemiany na Szlaku Piastowskim 2010 Wszelkie prawa zastrzeżone | Projekt i wykonanie Infobemar |