
Bijcie tych krzyżaków, wracajcie z tarczą albo na tarczy – żegnał zdążających pod Grunwald rycerzy Robert Andrzejewski, zastępca prezydenta Gniezna. Uroczyste pożegnanie gnieźnieńskiego hufca odbyło się w południe, 3 lipca, pod pomnikiem Bolesława Chrobrego. Wiadomo już, że rekonstrukcja bitwy odbędzie się w sobotę, 17 lipca, z udziałem około dwóch tysięcy rycerzy. Od dziesięciu lat w lipcu na pola grunwaldzkie zmierza konno Chorągiew Rycerska Królewskiego Miasta Gniezna pod wodzą rycerza Tadeusza, wspomaganego przez rycerza Andrzeja. Wystawia ją Uczniowski Jeździecki Klub Sportowy „Kłusak”. Rzeczą charakterystyczną jest, że do koni i mieczy rwą się najczęściej białogłowy, i to dziewczęta stanowią większość chorągwi. Tak też jest i w tym roku. Rycerstwo obojga płci przybyło konno i zbrojno w sobotnie południe przed katedrę, gdzie czekał na nich komitet pożegnalny, złożony z przedstawicieli władz samorządowych miasta i powiatu, radych oraz senatora Piotra Gruszczyńskiego. Robert Andrzejewski i wicestarosta Dariusz Pilak przybrali na tę okoliczność stosowne stroje „z epoki”, podobnie jak Grażyna Nitka, szefowa „Kłusaka”. Takie zgromadzenie ludzi i koni zainteresowało sporą grupę przechodniów i turystów. Na początek uroczystości rozległy się słowa „Bogurodzicy” – te same, które 600 lat temu zabrzmiały pod Grunwaldem. - Nasza chorągiew zmierza pod Grunwald już po raz dziesiąty z rzędu. W tym roku pojedziemy tam szlakiem, jakim zmierzała na bitwę chorągiew arcybiskupa gnieźnieńskiego Mikołaja Kurowskiego – przypomniała G. Nitka. (...)
Całość art. w wydaniu nr 29/2010
|