Sobota 19 Maja 2012  Imieniny obchodzą: Augustyn, Mikołaj, Piotr
Aktualnie odwiedza nas 7 gości 
Przeczytaj, bo warto:
Majówka nad Lednicą
Prezydent z absolutorium
Muzyka zdominowała weekend
Owacje na stojąco
Mistrzostwa z kijkami w ręku
Jesteśmy mało świadomi swoich praw
Warszawiak z sentymentem do Gniezna
Marta czytała Wisławę
Taneczne święto i zwycięstwo
Tydzień pełen pary
Cały czas jestem wojem PDF Email
(356 odsłon)
woj

Z Maciejem Kuźniewskim, szefem Grupy Widowisk Historycznych „Comes”, która w tym roku obchodzi 15-lecie istnienia i stworzyła niejeden średniowieczny spektakl oraz pokaz w Grodzie Lecha i poza nim, rozmawia Kamila Kasprzak

- Jak wcześniej wspomniałeś, „Comes” kończy w tym roku 15 lat działalności. Jak przez ten czas rozwinęła się grupa i czego udało się dokonać?
- Dziś patrzę na „Comesa” jak na dobrze rozkręcone przedsiębiorstwo, które oprócz tego, że pozwala zachować historię i przynosi satysfakcję, musi też na siebie zarabiać. Bo każde nasze działanie to właściwie inwestycja, kiedy na przykład. rekonstrukcja miecza kosztuje około 350-600 złotych i z czegoś trzeba mieć pieniądze, aby taki sprzęt kupić. Kiedyś cały czas dokładałem do wszystkiego, ale teraz się cieszę, kiedy mi zostaje. Poza tym przez grupę przewinęło się przynajmniej kilka pokoleń młodych ludzi, którzy z różnych powodów tutaj się pojawiali jak i odchodzili, ale mamy też stały trzon osób, które posiadają rodziny i ciągle są u nas. Jeśli zaś chodzi o dokonania, to zaliczamy średnio 30 różnego rodzaju pokazów rocznie. Żeby bardziej to zobrazować, powiem może tak, że przez te 15 lat w sumie rok mnie nie było w domu.
- Rozumiem też, że z powodu jubileuszu planowana jest większa impreza uświetniająca istnienie. Czy możesz uchylić rąbka tajemnicy i opowiedzieć jeszcze w paru słowach o widowiskach, które robicie oraz ludziach, którzy je tworzą?
- Na pewno z tej okazji zrobimy większą konferencję, na której opowiemy o tym, co u nas przez ten czas się działo. Bo też, przynajmniej w zeszłym roku, byliśmy między innymi w majowy weekend na Pikniku Piastowskim w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, w Muzeum w Grzybowie, a potem w Gnieźnie pokazaliśmy spektakl „Koronacja Królewska”, przygotowaliśmy i zrealizowaliśmy IV Europejskie Święto Bursztynu w Konopicy i Wieluniu czy tradycyjnie pokazaliśmy się na XI Międzynarodowym Zjeździe Wojowników Słowiańskich w Grzybowie. Ponadto na 15-lecie planujemy grę uliczną, której szczegółów na razie nie chciałbym zdradzać, albo gdyby ta inicjatywa nie doszła do skutku – Noc Wróżby. W swoim repertuarze zaś mamy takie inscenizacje jak „Inicjacja wojownika” pokazująca jak młody chłopiec staje się mężczyzną i wojem, „Wesele słowiańskie” przedstawiające hipotetyczny przebieg zaślubin w plemionach słowiańskich, happeningi ze skazańcem „Kat”, w czasie których prezentujemy egzekucję złoczyńcy, z której największą frajdę mają dzieci, czy w końcu „Koronację Królewską” Bolesława Chrobrego. Natomiast ludzie są u nas niezwykli. Wielu z nich często bowiem ma za sobą doświadczenie w tworzeniu kultury i ciekawą, wizualną osobowość, która pomaga w różnych akcjach. (...)
Całość art. w wydaniu nr 32/2011
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Czołówka

Szukaj

© Przemiany na Szlaku Piastowskim 2010 Wszelkie prawa zastrzeżone Projekt i wykonanie Infobemar