| Sobota 19 Maja 2012 | Imieniny obchodzą: Augustyn, Mikołaj, Piotr |
| Hip hop siedzi w naszych głowach |
|
|
| (753 odsłon) | ||
![]() Z Jakubem „Czaperem” Czaprowiczem i Jakubem „Krzykiem ulicy” Pietrowiakiem, czyli dwiema trzecimi składu Collegium Elemente, wspomagającymi również grupę Kartel, rozmawia Kamila Kasprzak - Ostatnio jesteście bardzo zajęci. Cały czas nagrywacie bowiem nowy materiał na drugą płytę Collegium i jednocześnie dajecie koncerty, w tym również jako Kartel. Jakie towarzyszą wam przy tym wszystkim wrażenia? Czaper: - Generalnie bardzo pozytywne. A już zupełnie „gruby” był ostatni koncert 6 sierpnia w Lokomotywie, gdzie ludzie zrobili naprawdę niesamowity hałas. Do tej pory bowiem nie spotkaliśmy się z takim przyjęciem ze strony publiki, która nawet za nas rymowała teksty. Tych emocji po prostu nie da się opisać, a w „Loko” było pewnie z 400 osób. Natomiast drugi album Collegium Elemente pt. „Nasz dzień”, który promuje kawałek „Prestiż” pojawi się już jesienią i przy tej okazji też planujemy małą trasę. Kuba: - Na razie jednak cały czas dopieszczamy materiał w studiu i mam nadzieję, że niedługo będziemy pracować także w moim wyremontowanym wnętrzu. Poza tym nieraz zdarza się podczas pracy, że gotowe nagrania zmieniamy całkowicie na nowe, bo świeże pomysły wydają nam się lepsze. Jeśli zaś chodzi o występy w dwóch składach, to obecnie są to dwa oddzielne projekty. My skupiamy się na Collegium, a Kartel tworzą Pemer, Kroolik i Trasor, których jednak ze względu na przyjaźń i niegdyś jeden zespół – cały czas wspieramy. - Jednak jest jeszcze „trzecia część” Collegium, czyli Marcin „Ciuro”, który przebywa zagranicą. Jak wam się układa z nim współpraca i o czym rapujecie na nowym krążku? Kuba: - Na pewno ze względu na odległość musimy osobno dogrywać zwrotki piosenek i potem łączyć to wszystko w całość, a także wycinać partie jego tekstu na koncertach. Ale nasza ekipa i przyjaźń nie istnieje bez „Ciura”, który - mamy nadzieję - już niedługo wróci z emigracji. Natomiast na przygotowywanej płycie, na której znajdzie się 15 utworów, do których zaprosiliśmy też gości z innych miast, głównie rymujemy o „smakach życia” takich jak grzech, zdrada, niemoc, sukces czy przyjaźń. Kawałek „Nie byłoby tak pięknie” jest właśnie o tym, że gdyby nie przyjaciele i nasze kobiety, to życie nie byłoby tak pozytywne. Czaper: - Co do „Ciura”, to prawda jest taka, że wuchtę lat się znamy i połączyła nas muza, czyli właściwie oldschool gnieźnieńskiego hip hopu. Po prostu za dużo razem zrobiliśmy, żeby teraz przy różnych trudnościach szukać konfliktów. Myślę, że w trójkę dobrze się dogadujemy i tylko w takim składzie jest możliwe Collegium Elemente. (...) Całość art. w wydaniu nr 34/2011
|
| © Przemiany na Szlaku Piastowskim 2010 Wszelkie prawa zastrzeżone | Projekt i wykonanie Infobemar |