
W czwartek w Państwowej Szkole Muzycznej trwał niecodzienny koncert na trzy pianina i zestaw kotłów perkusyjnych. Instrumenty wprawdzie jeszcze nie zagrały, lecz w pocie czoła wnoszone były do sal muzycznych szkoły. Widok ciężko pracujących tragarzy budził współczucie obserwatorów, lecz zawartość dźwiganych przez nich pudeł wywoływała radość uczniów oraz personelu. – To pierwsze instrumenty, poza zakupionym niedawno fortepianem, jakie szkoła otrzymała od dwudziestu lat – tłumaczył to zadowolenie Rafał Stańczak, dyrektor szkoły. Instrumenty pozyskano dzięki środkom przekazanym przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego. – Nasza szkoła przystąpiła do programu „Instrumenty dla szkolnictwa artystycznego” – wyjaśnia R. Stańczak. – Żeby wziąć w nim udział, trzeba zgromadzić 20 procent potrzebnych środków. Podczas szukania pieniędzy na zakup fortepianu przed rokiem nauczyliśmy się, jak zbierać środki. Bardzo się cieszę, że udało się doprowadzić rzecz do finału. Otrzymaliśmy zestaw kotłów do perkusji, których w szkole nie było oraz pianina czyli podstawowe a bardzo drogie instrumenty. Tej klasy instrumentów w szkole jeszcze nie było. Jak podkreślił R. Stańczak, zakupiono instrumenty przeznaczone do nauki, a więc bardziej wytrzymałe niż koncertowe. Dzięki temu jest szansa, że posłużą gnieźnieńskim muzykom dłużej. Wagę – 260 kilogramów – każdego instrumentu odczuli na własnych ramionach mężczyźni, którzy wnosili je po wąskich schodach na drugie piętro. W pierwszym rzucie przywieziono trzy instrumenty, w tym tygodniu dotrze do szkoły czwarte i ostatnie pianino. (...)
Całość art. w wydaniu nr 47/2011
|