Wtorek 22 Maja 2012  Imieniny obchodzą: Emil, Helena, Jan, Julia, Wiesław, Wiesława, Wisława
Aktualnie odwiedza nas 3 gości 
Reklama
Przeczytaj, bo warto:
Lwowskie klimaty w Wierzycach
Niemieccy dziennikarze na torach
Być strażakiem, to zobowiązuje
Osiedlowe wnioski
Zmysłowa podróż po smakach
Gdzie diabeł nie może, tam rodzica pośle
PiS chce odwołania minister oświaty
Wszechwiedzący przewodniczący?
Ciuchcia nadal kursuje
Jak dbać o boiska?
W Gębarzewie lecą (w) kulki PDF Email
(2953 odsłon)
Gekon

Poligon w Gębarzewie, używany dawniej przez żołnierzy z gnieźnieńskiego garnizonu, mocno już zarósł iglastym drzewostanem, nie oznacza to jednak, że spotkać tam można już tylko grzybiarzy. Druga, ważniejsza – ASG to absolutnie nie jest pochodna medycznego zabiegu USG (ultrasonografii). Tajemniczy skrót ASG (ang. Air Soft Gun) oznacza repliki broni palnej, wykonane w skali 1:1 bądź 1:3, strzelające plastikowymi kulkami. O miłośnikach tej broni, których w Gnieźnie nie brakuje, traktuje poniższy tekst.

Air Soft Gun to także sport i – o czym sam się przekonałem – wspaniały sposób na spędzanie wolnego czasu. Jest bardzo podobny do popularniejszego paintballa, lecz wykorzystujący wierne repliki broni palnej, co znacznie uatrakcyjnia całą zabawę. Repliki broni można podzielić na różne klasy – są modele sprężynowe, wymagające każdorazowego przeładowania po oddaniu strzału (osobiście nie polecam w potyczkach na bliskie odległości), modele gazowe, a także elektryczne (tzw. Air Electric Gun). Zasięg strzału w ASG waha się w zależności od modelu, typu repliki broni i od sposobu generowania ciśnienia gazu wyrzucającego kulkę. Jest to zakres od 20 metrów dla najprostszych modeli sprężynowych do ponad 100 metrów dla replik karabinów snajperskich. – Tyle powinieneś wiedzieć na początku – powiedział mi znajomy, Sebastian, który w ASG siedzi od 2002 roku i który zaproponował mi strzelanie w niedzielne przedpołudnie.

Dostałeś – przyznaj się

Na poligon przyjeżdżam około godziny 10 rano. Jest słonecznie, ciepło i co ważne w tym sporcie – pusto. Po kilku minutach zjawia się Sebastian – z samochodu wysiada ubrany już w mundur… duńskiego spadochroniarza. – Korzystamy z duńskiego kamuflażu, ponieważ polskie prawo zabrania noszenia mundurów naszej armii, z wyjątkiem uniformów historycznych – wyjaśnia mi i pokazuje broń, która laikowi wydać może się prawdziwa.
W ASG strzela się z różnych replik – istnieje podział na zwykłych żołnierzy, snajperów, strzelców wyborowych i tych, którzy strzelają z „cięższych zabawek”. Strzela się plastikowymi kulkami, których średnica wynosi ok. 6-8 minimetrów. Małe? Być może, ale seria z takich kulek, dodatkowo wystrzelona znienacka, boli (przekonałem się o tym osobiście). Sebastian wyciąga karabin dla mnie – w tej grze mam być snajperem. I chociaż ma to być tylko zabawa, w ręku trzyma się replikę broni, a w metryce ma się już dużo więcej niż siedem lat – trudno jest ukryć dziecięcą radość, która maluje się na mojej twarzy, gdy parę żółtych kuleczek trafia w wybrany liść na drzewie. Po paru minutach zjawia się reszta grupy – Janusz, Roman, Szymon, Adrian… Chłopaki działają w ramach gnieźnieńskiej grupy „Gekon”. Gdy stoję już przygotowany – to znaczy mam broń, glany, bundeswehrkę i ochronne okulary na oczy – reszta uczestników dopiero zaczyna przygotowania, które wprawiają mnie w osłupienie. Nie tylko mundury, ale i ładownice, manierki, nie wspominając już o kominiarkach. Część grupy ma także krótkofalówki – jakoś trzeba namierzyć tego wroga wśród drzew. Szczególne wrażenie robi drugi snajper, który - jak mówi Sebastian – przebiera się za „żywe krzaki”. Jednak nie strój czyni zabawę, a sportowa zasada fair-play. – Tej zasady po prostu trzeba przestrzegać. Jeśli dostaniesz kulką, mówisz o tym albo zakładasz czerwoną chustkę i opuszczasz pole gry – wyjaśnia Sebastian.

„Death match” – czyli „chodzisz i strzelasz”

Gdy już wszyscy są gotowi, a broń naładowana, dzielimy się na dwa zespoły. Na początku będzie to typowa strzelanina, czyli „dead match” – chodzi po prostu o to, by odstrzelić wszystkich z drużyny przeciwnej. Bitwa toczyć się będzie w zalesionym kwadracie, o wymiarach 50 x 50 metrów. (...)

Całość art. w wydaniu nr 40/2010
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Czołówka

Szukaj

© Przemiany na Szlaku Piastowskim 2010 Wszelkie prawa zastrzeżone Projekt i wykonanie Infobemar