| Wtorek 22 Maja 2012 | Imieniny obchodzą: Emil, Helena, Jan, Julia, Wiesław, Wiesława, Wisława |
| W obronie rolniczego interesu |
|
|
| (266 odsłon) | ||
![]() Pod hasłem „Brońmy interesu polskich rolników” spotkali się w czwartek, 10 marca, w Kłecku wielkopolscy rolnicy oraz samorządowcy. Z inicjatywy posła Zbigniewa Dolaty (PiS) miała tam miejsce wojewódzka konferencja rolna. W jej trakcie omawiano sytuację w rolnictwie i szukano dróg wyjścia z trwającego w nim kryzysu. Zebrani podpisali petycję do rządu o uznanie spraw wsi i rolnictwa za jeden priorytetów polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Jak zapowiedział poseł Z. Dolata, celem spotkania było postawienie diagnozy dla polskiego rolnictwa i wskazanie zakresu działań, które należy podjąć, żeby rolnicy poczuli się dobrze w Polsce. Pomocą w analizie sytuacji mieli służyć: Jan Krzysztof Ardanowski, były doradca prezydenta Lecha Kaczyńskiego do spraw wsi i rolnictwa oraz Wojciech Kędzia, były zastępca głównego inspektora jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. Dyskusji przysłuchiwali się także obecni i byli parlamentarzyści, przedstawiciele organizacji rolniczych, samorządowcy. Jak powiedział J. Ardanowski, także rolnik i hodowca trzody chlewnej, poziom polskiego, a zwłaszcza wielkopolskiego rolnictwa nie odbiega poziomem od niemieckiego czy francuskiego. Przypomniał też, że Polska zajmuje trzecie miejsce w Europie w produkcji rolnej, a mimo to nie ma w kraju dyskusji o przyszłości rolnictwa. Skrytykował więc rząd za to, że ma inne priorytety niż sprawy wsi. Wskazywał, że polska prezydencja w UE w drugiej połowie tego roku stwarza najlepszą okazję na załatwienie wyższych dopłat z unijnej kasy dla polskiego rolnictwa. Bez wyższych dopłat polscy rolnicy nie będą konkurencyjni wobec innych – argumentował. Powołując się na prognozy rozwoju wsi zapowiadał, że bez nakładów na rolnictwo nastąpi wyludnienie wsi, bo w ciągu najbliższej dekady co czwarty mieszkaniec wsi przeniesie się do miasta. Jednym z powodów może być zalanie polskiego i europejskiego rynku tanią żywnością z innych kontynentów. – Trzeba bić na alarm, ale nie wszystko jeszcze przesądzone – mówił J. Ardanowski. – Czas na zreflektowanie się przez nasz rząd. (...) Całość art. w wydaniu nr 11/2011
|
| © Przemiany na Szlaku Piastowskim 2010 Wszelkie prawa zastrzeżone | Projekt i wykonanie Infobemar |