Wtorek 22 Maja 2012  Imieniny obchodzą: Emil, Helena, Jan, Julia, Wiesław, Wiesława, Wisława
Aktualnie odwiedza nas 7 gości 
Reklama
Przeczytaj, bo warto:
Gdzie diabeł nie może, tam rodzica pośle
Osiedlowe wnioski
Wszechwiedzący przewodniczący?
Być strażakiem, to zobowiązuje
PiS chce odwołania minister oświaty
Lwowskie klimaty w Wierzycach
Zmysłowa podróż po smakach
Miasto wyremontuje budynek
Jak dbać o boiska?
Ciuchcia nadal kursuje
Pustki pełne treści PDF Email
(309 odsłon)
pust

Warszawska formacja „Pustki”, która wystąpiła w gnieźnieńskim „Młynie”, należy do tych kapel, które albo się kocha za ich poetyckie konotacje w tekstach i muzyczne klawiszowo-gitarowe brzmienia, albo przechodzi obok bez większych emocji.

Tak przynajmniej można było wywnioskować w czasie rozmowy z dość wyrobionymi słuchaczami, którzy stwierdzili bez zażenowania, że nie idą na koncert, bo nie czują tej muzyki, albo równie wszechstronnych wielbicieli czekających na występ miesiącami.
Tymczasem tego wieczoru w klubie „Młyn” nie było tłumów i to bynajmniej nie dlatego, że „Pustki” mają mało fanów, lecz ich dźwięki nie nadają się raczej do beztroskiego podskakiwania pod sceną. Nieco mniej liczny tłum jednak tym, którzy zdecydowali się na przyjście, pozwolił spokojnie delektować się każdym dźwiękiem i niezwykle poukładanym rytmem. Bo też melodyka zespołu to głównie cięta, impulsywna gitara Radka Łukasiewicza i klawiszowa wrażliwość Basi Wrońskiej, dopieszczającej każdą nutę. Tyle że nawet tak zagrane postrockowe brzmienia same byłyby trochę niekompletne. W końcu sensu i smaku nadają im dopiero słowa. (...)

Całość art. w wydaniu nr 17/2011
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Czołówka

Szukaj

© Przemiany na Szlaku Piastowskim 2010 Wszelkie prawa zastrzeżone Projekt i wykonanie Infobemar