Wtorek 22 Maja 2012  Imieniny obchodzą: Emil, Helena, Jan, Julia, Wiesław, Wiesława, Wisława
Aktualnie odwiedza nas 6 gości 
Reklama
Przeczytaj, bo warto:
Lwowskie klimaty w Wierzycach
Niemieccy dziennikarze na torach
Zmysłowa podróż po smakach
Wszechwiedzący przewodniczący?
Być strażakiem, to zobowiązuje
Osiedlowe wnioski
Ciuchcia nadal kursuje
PiS chce odwołania minister oświaty
Miasto wyremontuje budynek
Gdzie diabeł nie może, tam rodzica pośle
Hip hop siedzi w naszych głowach PDF Email
(762 odsłon)
col

Z Jakubem „Czaperem” Czaprowiczem i Jakubem „Krzykiem ulicy” Pietrowiakiem, czyli dwiema trzecimi składu Collegium Elemente, wspomagającymi również grupę Kartel, rozmawia Kamila Kasprzak

- Ostatnio jesteście bardzo zajęci. Cały czas nagrywacie bowiem nowy materiał na drugą płytę Collegium i jednocześnie dajecie koncerty, w tym również jako Kartel. Jakie towarzyszą wam przy tym wszystkim wrażenia?
Czaper: - Generalnie bardzo pozytywne. A już zupełnie „gruby” był ostatni koncert 6 sierpnia w Lokomotywie, gdzie ludzie zrobili naprawdę niesamowity hałas. Do tej pory bowiem nie spotkaliśmy się z takim przyjęciem ze strony publiki, która nawet za nas rymowała teksty. Tych emocji po prostu nie da się opisać, a w „Loko” było pewnie z 400 osób. Natomiast drugi album Collegium Elemente pt. „Nasz dzień”, który promuje kawałek „Prestiż” pojawi się już jesienią i przy tej okazji też planujemy małą trasę.
Kuba: - Na razie jednak cały czas dopieszczamy materiał w studiu i mam nadzieję, że niedługo będziemy pracować także w moim wyremontowanym wnętrzu. Poza tym nieraz zdarza się podczas pracy, że gotowe nagrania zmieniamy całkowicie na nowe, bo świeże pomysły wydają nam się lepsze. Jeśli zaś chodzi o występy w dwóch składach, to obecnie są to dwa oddzielne projekty. My skupiamy się na Collegium, a Kartel tworzą Pemer, Kroolik i Trasor, których jednak ze względu na przyjaźń i niegdyś jeden zespół – cały czas wspieramy.
- Jednak jest jeszcze „trzecia część” Collegium, czyli Marcin „Ciuro”, który przebywa zagranicą. Jak wam się układa z nim współpraca i o czym rapujecie na nowym krążku?
Kuba: - Na pewno ze względu na odległość musimy osobno dogrywać zwrotki piosenek i potem łączyć to wszystko w całość, a także wycinać partie jego tekstu na koncertach. Ale nasza ekipa i przyjaźń nie istnieje bez „Ciura”, który - mamy nadzieję - już niedługo wróci z emigracji. Natomiast na przygotowywanej płycie, na której znajdzie się 15 utworów, do których zaprosiliśmy też gości z innych miast, głównie rymujemy o „smakach życia” takich jak grzech, zdrada, niemoc, sukces czy przyjaźń. Kawałek „Nie byłoby tak pięknie” jest właśnie o tym, że gdyby nie przyjaciele i nasze kobiety, to życie nie byłoby tak pozytywne.
Czaper: - Co do „Ciura”, to prawda jest taka, że wuchtę lat się znamy i połączyła nas muza, czyli właściwie oldschool gnieźnieńskiego hip hopu. Po prostu za dużo razem zrobiliśmy, żeby teraz przy różnych trudnościach szukać konfliktów. Myślę, że w trójkę dobrze się dogadujemy i tylko w takim składzie jest możliwe Collegium Elemente. (...)

Całość art. w wydaniu nr 34/2011
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Czołówka

Szukaj

© Przemiany na Szlaku Piastowskim 2010 Wszelkie prawa zastrzeżone Projekt i wykonanie Infobemar